:: Strona główna
:: TOP 15
:: Redakcja
:: Kontakt
:: dowcipy
:: O babie
:: O bacy
:: O biznesmenach
:: O blondynkach
:: O dresiarzach
:: O dzieciach
:: O informatykach
:: O Jasiu
:: O małżeństwie
:: O pijakach
:: O policjantach
:: O rodzicach
:: O studentach
:: O Szkotach
:: O s±siadkach
:: O te¶ciowych
:: O wędkarzach
:: O W±chocku
:: O zaj±czku
:: O zwierz±tkach
:: Sportowe
:: Erotyczne
:: Szczyty
:: U lekarza
:: Powiedzonka
:: Dla dorosłych
:: Oble¶ne
:: Hrabia i Hrabina
:: M±ż i żona
Dzisiaj było: 58
Dowcipów w bazie: 575
Zarejestrowanych: 1
Wszystkich kategori: 29 Odwiedzin:

- Ile będzie kosztował przejazd pana samolocikiem do Edynburga? - pyta szkockie małżeństwo.
- Mogę was przewieœć za darmo, jeœli podczas lotu nie powiecie ani słowa!
Już po wylšdowaniu pilot który w czasie lotu wykonywał różne karkołomne akrobacje gratuluje Szkotowi:
- No, musze przyznać, że jeszcze żadnemu z moich pasażerów nie udało się zachować milczenia w czasie lotu!
- A wie pan - przyznaje Szkot - ze w pewnym momencie chciałem krzyknšć!
- W jakim?
- Kiedy moja żona wypadła z samolotu!

Dodany:  2007.02.21 / 18:23:35   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Do Szkota:
- Powinien pan kupić ten samochód, spala tylko łyżeczkę benzyny.
- Stołowš czy od herbaty?

Dodany:  2007.02.21 / 18:23:22   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


MĂłwi stary Szkot do synka:
- Skocz no, Ken, do sšsiada i pożycz od niego siekierkę...
Malec poleciał. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sšsiad nie chce pożyczyć !!!
- A to kawał œwini! Lec synu do szopy i przynieœ nasza!

Dodany:  2007.02.21 / 18:23:08   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Młody McIntosh wybrał się w podróż do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o
wraĹĽenia.
- Ach, wspaniale - opowiada młody Szkot - piękny kraj! Tylko ludzie jacyœ dziwni. WyobraŸ sobie, że pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada
facet w piżamie, coœ wrzeszczy, wymachuje rękami, tupie. Złapał wazon stojšcy na stole,
rzucił nim o podłogę, wreszcie wybiegł trzaskajšc drzwiami.
- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.
- Nic, ojcze, dalej sobie grałem na kobzie!

Dodany:  2007.02.21 / 18:22:53   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Nad umierajšcym Szkotem gromadzi się cala rodzina:
- Czy zrobimy ojcu pogrzeb pierwszej klasy? - rzekł najstarszy syn konajšcego.
- Nie widzÄ™ powodu. Wystarczy druga.
- Trzecia także jest nie najgorsza - dodał młodszy syn.
- Jeœli chcecie - powiedział ostatkiem sil Szkot - to mogę iœć pieszo.

Dodany:  2007.02.21 / 18:22:43   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Szkot wsiada do taksĂłwki i pyta:
- Ile zapłacę za przejazd na dworzec?
- Dwa funty.
- A za walizkÄ™?
- WalizkÄ™ zawiozÄ™ za darmo.
- To proszę zawieŸć jš na dworzec, a ja pójdę piechotš!

Dodany:  2007.02.21 / 18:22:30   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Mały Szkot mówi do ojca:
- Tato, kup mi na urodziny łyżwy!
- Przecież latem nie jeŸdzi się na łyżwach!
- To kup mi w zimie.
- Ale w zimie nie masz urodzin!

Dodany:  2007.02.21 / 18:22:19   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Szkot wysłał żonę na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje depeszę z hotelu:
"Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami wyłowiła straż przybrzeżna STOP Co robić? STOP".
Szkot idzie na pocztÄ™ i nadaje telegram:
"Krewetki sprzedać STOP Pienišdze przelać na moje konto STOP Przynętę zarzucić ponownie STOP".

Dodany:  2007.02.21 / 18:22:07   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Przyszedł Szkot w odwiedziny do kumpla. Po skromnym poczęstunku, jako deser podaje mu na malutkim talerzyku odrobinę miodu.
- Widzę John, że kupiłeœ sobie pszczole.

Dodany:  2007.02.21 / 18:21:56   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Szkot do żony leżšcej na łożu œmierci:
- Kochanie, idę po lekarza. Gdybyœ jednak wyczuła, że zbliża się twój koniec, to nie
zapomnij zgasi㠜wiatła.

Dodany:  2007.02.21 / 18:21:44   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]




kody do gier :: Przed rodzimymi firmami obecnymi na rynku budowlanym stoi kilka ścieżek dalszego rozwoju. Mogą starać się tworzyć silne grupy kapitałowe, skupione wokół dominującej firmy-marki. Tę drogę preferuje np. Konrad Jaskóła, skupiający przy Polimexie-Mostostalu spółki z różnych segmentów działalności. Mogą też szukać kapitału na dalszy rozwój na giełdzie, czego najświeższym przykładem jest warszawski JW. Construction; mogą wreszcie starać się o wsparcie silnego inwestora branżowego, z zapleczem koncernowym gwarantującym udział w największych przedsięwzięciach. Wyjściem jest także wąska specjalizacja, dająca szansę na zagospodarowanie niszy rynkowej, gwarantującej zlecenia również za granicą. Rodzime firmy budowlane nie powinny natomiast stać w miejscu i liczyć, że coś kapnie im z budowlanego boomu. - Aby firma mogła konkurować z przedsiębiorstwami mającymi silne zaplecze koncernów zagranicznych, musi się rozwijać - zgadza się Małgorzata Akimowicz-Paruszewska, dyrektor PR Pol-Aqua. - Polska jest drugim pod względem wielkości rynkiem budowlanym w regionie Europy Środkowo-wschodniej, a branża przeżywa okres ożywienia. To najlepszy czas na rozwój. Pol-Aqua pozyskała akcjonariusza mniejszościowego, Prokom Investments, zdecydowała się też na utworzenie dwóch nowych oddziałów generalnego wykonawstwa. Jako priorytety wskazuje również dalszy rozwój grupy kapitałowej, realizację inwestycji w zakresie rozbudowy własnego potencjału wykonawczego oraz planowany debiut na GPW. - Obecnie tworzymy grupę kapitałową z sześcioma spółkami zależnymi: Polnord-Wyroby Betonowe, Weneda, Conex, WPBK, BS-WPBK i Kampol - mówi Małgorzata Akimowicz-Paruszewska. - A dzięki pozyskaniu w ubiegłym roku inwestora strategicznego, podwyższony został nasz kapitał o ponad 90 mln zł. Debiut na GPW umożliwi nam pozyskanie kapitału na wdrażanie nowych projektów. Na przejęcia i konsolidację jako zjawiska charakterystyczne dla polskiego rynku budowlanego zwraca uwagę Szymon Jungiewicz, analityk z firmy badawczej PMR. Według niego, jest to dobry sposób na zwiększanie mocy produkcyjnych. - Czołowe polskie firmy budowlane mają coraz silniejszą pozycję na krajowym rynku - uważa nasz rozmówca. - Co prawda w porównaniu z największymi firmami budowlanymi Europy sprzedaż polskich firm jest śmiesznie mała, można jednak zauważyć dynamiczne wzrosty przychodów największych spółek, które w dobrze zarządzanych podmiotach przekładają się także na coraz lepszą rentowność. Szansą na udział w największych przedsięwzięciach, zwłaszcza infrastrukturalnych, jest także występowanie w konsorcjach z podmiotami zagranicznymi, mogącymi wykazać się olbrzymim zapleczem finansowym i doświadczeniem w realizacji podobnych projektów na rynkach zagranicznych. - Krajowe firmy nie są w stanie konkurować wielkością aktywów, stąd często wygrywają przetargi międzynarodowe koncerny, a polskie firmy zatrudniane są przez zwycięzców jako podwykonawcy - zauważa Jungiewicz. Przećwiczonym sposobem dla mniejszych uczestników rynku, i to nie tylko budowlanego, jest natomiast znalezienie niszy, w której zagospodarowaniu się wyspecjalizują. Polskie przedsiębiorstwa budowlane mogą pochwalić się dobrą pozycją w budownictwie inżynieryjnym i energetycznym, dzięki czemu zdobywają kontrakty także za granicą. - Takie spółki, jak PBG, Remak, Mostostal Zabrze, znalazły niszę rynkową i chociaż realizowane kontrakty nie są wielkie, wygląda na to, że znalazły one swoje miejsce na konkurencyjnym rynku - uważa Szymon Jungiewicz. - Poziom wykształcenia, profesjonalizm i umiejętności polskich inżynierów są cenione na całym świecie, zaobserwowaliśmy to wielokrotnie realizując projekty zagraniczne - zauważa Marek Garliński, prezes Prochem SA. - Żadna firma, bez względu na wielkość, nie może zapominać, że pracownicy to jej największy kapitał i należy inwestować w ich rozwój. Polskie firmy w dalszym ciągu są w stanie zaoferować atrakcyjniejsze ceny i są bardziej mobilne.
2006-2007 Copyright by Tipsolandia.Info. All rights reserved.