:: Strona główna
:: TOP 15
:: Redakcja
:: Kontakt
:: dowcipy
:: O babie
:: O bacy
:: O biznesmenach
:: O blondynkach
:: O dresiarzach
:: O dzieciach
:: O informatykach
:: O Jasiu
:: O małżeństwie
:: O pijakach
:: O policjantach
:: O rodzicach
:: O studentach
:: O Szkotach
:: O s±siadkach
:: O te¶ciowych
:: O wędkarzach
:: O W±chocku
:: O zaj±czku
:: O zwierz±tkach
:: Sportowe
:: Erotyczne
:: Szczyty
:: U lekarza
:: Powiedzonka
:: Dla dorosłych
:: Oble¶ne
:: Hrabia i Hrabina
:: M±ż i żona
Dzisiaj było: 3
Dowcipów w bazie: 575
Zarejestrowanych: 1
Wszystkich kategori: 29 Odwiedzin:

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...

Dodany:  2007.02.21 / 18:09:24   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Egzamin z zoologii. Profesor wskazujšc na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka i pyta studenta:
- Co to za ptak?
- Nie wiem - mĂłwi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor sięgajšc po notes.
Student podcišga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie...

Dodany:  2007.02.21 / 18:09:13   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]




kody do gier :: Przed rodzimymi firmami obecnymi na rynku budowlanym stoi kilka ścieżek dalszego rozwoju. Mogą starać się tworzyć silne grupy kapitałowe, skupione wokół dominującej firmy-marki. Tę drogę preferuje np. Konrad Jaskóła, skupiający przy Polimexie-Mostostalu spółki z różnych segmentów działalności. Mogą też szukać kapitału na dalszy rozwój na giełdzie, czego najświeższym przykładem jest warszawski JW. Construction; mogą wreszcie starać się o wsparcie silnego inwestora branżowego, z zapleczem koncernowym gwarantującym udział w największych przedsięwzięciach. Wyjściem jest także wąska specjalizacja, dająca szansę na zagospodarowanie niszy rynkowej, gwarantującej zlecenia również za granicą. Rodzime firmy budowlane nie powinny natomiast stać w miejscu i liczyć, że coś kapnie im z budowlanego boomu. - Aby firma mogła konkurować z przedsiębiorstwami mającymi silne zaplecze koncernów zagranicznych, musi się rozwijać - zgadza się Małgorzata Akimowicz-Paruszewska, dyrektor PR Pol-Aqua. - Polska jest drugim pod względem wielkości rynkiem budowlanym w regionie Europy Środkowo-wschodniej, a branża przeżywa okres ożywienia. To najlepszy czas na rozwój. Pol-Aqua pozyskała akcjonariusza mniejszościowego, Prokom Investments, zdecydowała się też na utworzenie dwóch nowych oddziałów generalnego wykonawstwa. Jako priorytety wskazuje również dalszy rozwój grupy kapitałowej, realizację inwestycji w zakresie rozbudowy własnego potencjału wykonawczego oraz planowany debiut na GPW. - Obecnie tworzymy grupę kapitałową z sześcioma spółkami zależnymi: Polnord-Wyroby Betonowe, Weneda, Conex, WPBK, BS-WPBK i Kampol - mówi Małgorzata Akimowicz-Paruszewska. - A dzięki pozyskaniu w ubiegłym roku inwestora strategicznego, podwyższony został nasz kapitał o ponad 90 mln zł. Debiut na GPW umożliwi nam pozyskanie kapitału na wdrażanie nowych projektów. Na przejęcia i konsolidację jako zjawiska charakterystyczne dla polskiego rynku budowlanego zwraca uwagę Szymon Jungiewicz, analityk z firmy badawczej PMR. Według niego, jest to dobry sposób na zwiększanie mocy produkcyjnych. - Czołowe polskie firmy budowlane mają coraz silniejszą pozycję na krajowym rynku - uważa nasz rozmówca. - Co prawda w porównaniu z największymi firmami budowlanymi Europy sprzedaż polskich firm jest śmiesznie mała, można jednak zauważyć dynamiczne wzrosty przychodów największych spółek, które w dobrze zarządzanych podmiotach przekładają się także na coraz lepszą rentowność. Szansą na udział w największych przedsięwzięciach, zwłaszcza infrastrukturalnych, jest także występowanie w konsorcjach z podmiotami zagranicznymi, mogącymi wykazać się olbrzymim zapleczem finansowym i doświadczeniem w realizacji podobnych projektów na rynkach zagranicznych. - Krajowe firmy nie są w stanie konkurować wielkością aktywów, stąd często wygrywają przetargi międzynarodowe koncerny, a polskie firmy zatrudniane są przez zwycięzców jako podwykonawcy - zauważa Jungiewicz. Przećwiczonym sposobem dla mniejszych uczestników rynku, i to nie tylko budowlanego, jest natomiast znalezienie niszy, w której zagospodarowaniu się wyspecjalizują. Polskie przedsiębiorstwa budowlane mogą pochwalić się dobrą pozycją w budownictwie inżynieryjnym i energetycznym, dzięki czemu zdobywają kontrakty także za granicą. - Takie spółki, jak PBG, Remak, Mostostal Zabrze, znalazły niszę rynkową i chociaż realizowane kontrakty nie są wielkie, wygląda na to, że znalazły one swoje miejsce na konkurencyjnym rynku - uważa Szymon Jungiewicz. - Poziom wykształcenia, profesjonalizm i umiejętności polskich inżynierów są cenione na całym świecie, zaobserwowaliśmy to wielokrotnie realizując projekty zagraniczne - zauważa Marek Garliński, prezes Prochem SA. - Żadna firma, bez względu na wielkość, nie może zapominać, że pracownicy to jej największy kapitał i należy inwestować w ich rozwój. Polskie firmy w dalszym ciągu są w stanie zaoferować atrakcyjniejsze ceny i są bardziej mobilne.
2006-2007 Copyright by Tipsolandia.Info. All rights reserved.