:: Strona główna
:: TOP 15
:: Redakcja
:: Kontakt
:: dowcipy
:: O babie
:: O bacy
:: O biznesmenach
:: O blondynkach
:: O dresiarzach
:: O dzieciach
:: O informatykach
:: O Jasiu
:: O małżeństwie
:: O pijakach
:: O policjantach
:: O rodzicach
:: O studentach
:: O Szkotach
:: O s±siadkach
:: O te¶ciowych
:: O wędkarzach
:: O W±chocku
:: O zaj±czku
:: O zwierz±tkach
:: Sportowe
:: Erotyczne
:: Szczyty
:: U lekarza
:: Powiedzonka
:: Dla dorosłych
:: Oble¶ne
:: Hrabia i Hrabina
:: M±ż i żona
Dzisiaj było: 74
Dowcipów w bazie: 575
Zarejestrowanych: 1
Wszystkich kategori: 29 Odwiedzin:
NEWSY

               TwĂłj portal z dowcipami
Znajdziesz tutaj ogromny zbiór dowcipów. Jak widać po lewej stronie masz menu, gdzie są wylistowane dowcipy. Zachęcam do szperania w naszych zasobach :-) oraz do logowania się i wstawiania własnych dowcipów.
dodał: sejgo



LOSOWE DOWCIPY

Kawały: O studentach
Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wczeœniejszym terminie, ale tez nie przygotował się jak należy. Profesor, zdegustowany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujšcych na egzamin:
- PrzynieÂście siano dla oÂśla.
- A dla mnie herbaty! - dodał egzaminowany.

Dodany:  2007.02.21 / 18:18:01   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O babie
Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:
- Skšd u pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno.

Dodany:  2007.02.20 / 22:51:10   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O blondynkach
- Moja siostra wyszła za mšż za Australijczyka – opowiada blondynka blondynce. – I pisze że jej mšż zajmuje się produkcjš szelek. Nic nie rozumiem.
- Czego nie rozumiesz?
- Bo u nas nosi się szelki, żeby się spodnie nie zsunęły. Ale w Australii chodzš do góry nogami. To po co im szelki/
- Głupia jesteœ. U nas nosi się szelki , żeby się spodnie nie zsunęły się z człowieka. A tam odwrotnie żeby człowiek nie wysunšł się ze spodni!

Dodany:  2007.02.21 / 08:23:30   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O W±chocku
- Jak gęsta jest mgła w Wšchocku?
- Tak gęsta, że krowa sołtysa się udusiła...

Dodany:  2007.02.21 / 18:51:59   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: M±ż i żona
Wraca mšż wczeœniej do domu.
Żona bierze wpycha kochanka do piwnicy i wrzuca za nim ubranie.
Mšż zauważa jednak obce buty.
Porywa siekierÄ™ i schodzi do piwnicy Pyta siÄ™:
Kto tu?!
Ze stojšcego w rogu, trzęsšcego się worka dochodzi glos:
Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii...

Dodany:  2007.02.21 / 19:51:06   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O te¶ciowych
Rozmawia dziennikarz ze znanym rabusiem:
- Jakie jest pana największe marzenie?
- Obrobić bank i zostawić odciski palców teœciowej...

Dodany:  2007.02.21 / 18:27:22   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O W±chocku
- Dlaczego w Wšchocku maja stale œwieże gazety???
- Bo jak im się uda kupić to zaraz je pakujš do zamrażarki...

Dodany:  2007.02.21 / 18:48:24   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: Hrabia i Hrabina
Hrabia z Janem pojechali na polowanie.
Po drodze na rozgrzewkÄ™ wypili strzemiennego.
Widza jelenia. Hrabia wypalił i nie trafił.
No to wypili jeszcze raz. ZnĂłw widza jelenia.
Hrabia znowu wypalił i nie trafił.
Znowu wypili. Jada dalej i widza jelenia.
Hrabio, moĹĽe teraz ja sprĂłbuje?
Dobrze Janie.
Jan strzelił i jeleń padł.
Jak to zrobiłeœ?
Trzeba celować w œrodek stada.

Dodany:  2007.02.21 / 19:45:09   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O babie
Przychodzi baba do lekarza cała w muchach.
Lekarz jš pyta: Po co pani przyszła?
-Zostałam zmuszona.

Dodany:  2007.02.20 / 14:49:00   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: U lekarza
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym goœć pyta ordynatora jakie kryteria stosujš, aby zdecydować czy ktoœ powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział goœć - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pocišgnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

Dodany:  2007.02.21 / 19:09:23   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: Oble¶ne
Syn wrócił do domu z samymi dwójami na œwiadectwie.
Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę
o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokaza㠜wiadectwo.
Ojciec jednak, zamiast rzucać gromy i lać paskiem,
zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjšł papierosy:
- Zapal synu...
- Tata, no co ty, ja nie palÄ™...
- Pal, synu!
Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjšł szkockš.
- Napij siÄ™, synu...
- Tata, daj spokĂłj, ja nie pijÄ™...
- Pij, jak ojciec daje!
Napili się. Ojciec wyjšł zza tapczanu Playboya.
- Masz, oglšdaj...
- No nie, tata, nie wygłupiaj się...
- Oglšdaj!!!
Siedzš, popijajš, czas płynie leniwie.
Syn już całkiem się wyluzował,
sięgnšł sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie.
Przerzuca kartki Playboya, zacišga się z widocznš
przyjemnoœciš i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
- Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy?
No kto to wszystko dupczy???
- Prymusi, synu, prymusi...

Dodany:  2007.02.21 / 19:37:39   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: Erotyczne
Pani Kowalska, czy pani wie, że mój mšż to 300 procentowy impotent?
- 300 procentowy?
- Ano tak, Do wczoraj to on był 100 procentowy,
ale wczoraj spadł z drabiny, złamał sobie palec i zębami odgryzł język...

Dodany:  2007.02.21 / 19:21:57   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O babie
Przychodzi koń do lekarza, za nim wchodzi baba, a lekarz na to:
- Co pani jest?
- Zakonnica.

Dodany:  2007.02.20 / 15:03:01   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: Szczyty
Szczyt szybkoœci: Biegać tak dookoła słupa żeby z przodu była dupa.

Dodany:  2007.02.21 / 19:03:13   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O blondynkach
Jaka jest różnica między mšdrš blondynkš a Yeti?
- Parę osób widziało Yeti...

Dodany:  2007.02.21 / 08:27:10   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 | 5


kody do gier :: Przed rodzimymi firmami obecnymi na rynku budowlanym stoi kilka ścieżek dalszego rozwoju. Mogą starać się tworzyć silne grupy kapitałowe, skupione wokół dominującej firmy-marki. Tę drogę preferuje np. Konrad Jaskóła, skupiający przy Polimexie-Mostostalu spółki z różnych segmentów działalności. Mogą też szukać kapitału na dalszy rozwój na giełdzie, czego najświeższym przykładem jest warszawski JW. Construction; mogą wreszcie starać się o wsparcie silnego inwestora branżowego, z zapleczem koncernowym gwarantującym udział w największych przedsięwzięciach. Wyjściem jest także wąska specjalizacja, dająca szansę na zagospodarowanie niszy rynkowej, gwarantującej zlecenia również za granicą. Rodzime firmy budowlane nie powinny natomiast stać w miejscu i liczyć, że coś kapnie im z budowlanego boomu. - Aby firma mogła konkurować z przedsiębiorstwami mającymi silne zaplecze koncernów zagranicznych, musi się rozwijać - zgadza się Małgorzata Akimowicz-Paruszewska, dyrektor PR Pol-Aqua. - Polska jest drugim pod względem wielkości rynkiem budowlanym w regionie Europy Środkowo-wschodniej, a branża przeżywa okres ożywienia. To najlepszy czas na rozwój. Pol-Aqua pozyskała akcjonariusza mniejszościowego, Prokom Investments, zdecydowała się też na utworzenie dwóch nowych oddziałów generalnego wykonawstwa. Jako priorytety wskazuje również dalszy rozwój grupy kapitałowej, realizację inwestycji w zakresie rozbudowy własnego potencjału wykonawczego oraz planowany debiut na GPW. - Obecnie tworzymy grupę kapitałową z sześcioma spółkami zależnymi: Polnord-Wyroby Betonowe, Weneda, Conex, WPBK, BS-WPBK i Kampol - mówi Małgorzata Akimowicz-Paruszewska. - A dzięki pozyskaniu w ubiegłym roku inwestora strategicznego, podwyższony został nasz kapitał o ponad 90 mln zł. Debiut na GPW umożliwi nam pozyskanie kapitału na wdrażanie nowych projektów. Na przejęcia i konsolidację jako zjawiska charakterystyczne dla polskiego rynku budowlanego zwraca uwagę Szymon Jungiewicz, analityk z firmy badawczej PMR. Według niego, jest to dobry sposób na zwiększanie mocy produkcyjnych. - Czołowe polskie firmy budowlane mają coraz silniejszą pozycję na krajowym rynku - uważa nasz rozmówca. - Co prawda w porównaniu z największymi firmami budowlanymi Europy sprzedaż polskich firm jest śmiesznie mała, można jednak zauważyć dynamiczne wzrosty przychodów największych spółek, które w dobrze zarządzanych podmiotach przekładają się także na coraz lepszą rentowność. Szansą na udział w największych przedsięwzięciach, zwłaszcza infrastrukturalnych, jest także występowanie w konsorcjach z podmiotami zagranicznymi, mogącymi wykazać się olbrzymim zapleczem finansowym i doświadczeniem w realizacji podobnych projektów na rynkach zagranicznych. - Krajowe firmy nie są w stanie konkurować wielkością aktywów, stąd często wygrywają przetargi międzynarodowe koncerny, a polskie firmy zatrudniane są przez zwycięzców jako podwykonawcy - zauważa Jungiewicz. Przećwiczonym sposobem dla mniejszych uczestników rynku, i to nie tylko budowlanego, jest natomiast znalezienie niszy, w której zagospodarowaniu się wyspecjalizują. Polskie przedsiębiorstwa budowlane mogą pochwalić się dobrą pozycją w budownictwie inżynieryjnym i energetycznym, dzięki czemu zdobywają kontrakty także za granicą. - Takie spółki, jak PBG, Remak, Mostostal Zabrze, znalazły niszę rynkową i chociaż realizowane kontrakty nie są wielkie, wygląda na to, że znalazły one swoje miejsce na konkurencyjnym rynku - uważa Szymon Jungiewicz. - Poziom wykształcenia, profesjonalizm i umiejętności polskich inżynierów są cenione na całym świecie, zaobserwowaliśmy to wielokrotnie realizując projekty zagraniczne - zauważa Marek Garliński, prezes Prochem SA. - Żadna firma, bez względu na wielkość, nie może zapominać, że pracownicy to jej największy kapitał i należy inwestować w ich rozwój. Polskie firmy w dalszym ciągu są w stanie zaoferować atrakcyjniejsze ceny i są bardziej mobilne.
2006-2007 Copyright by Tipsolandia.Info. All rights reserved.